Popularność niedrogich aparatów "kompaktowych", a także umieszczanie prostych mechanizmów tego typu w telefonach komórkowych sprawiła, że obecnie co druga osoba jako hobby czy nawet sposób na życie wymienia fotografię. W ogromnej większości przypadków jest to spora przesada, gdyż osoby te owszem, robią bardzo dużo zdjęć, ale z prawdziwą fotografią mają one niewiele wspólnego. Sporo zamieszania robią nastolatki, fotografujące wszystko co się rusza – siebie wzajemnie, kolegów, koleżanki, dziwne zjawiska w swoim otoczeniu, dziwne miny… Popularne w takich przypadkach jest także "upiększanie" zdjęć za pomocą programów graficznych typu Photoshop lub dodawaniu do nich przeróżnych efektów. Co zamożniejsze osoby zafascynowane fotografią uważają, że zakup znakomitego aparatu znanej firmy (najlepiej tzw. lustrzanki) od razu uczyni ich mistrzami, a ich zdjęcia znajdą się na wystawach z całego świata. Sytuacja jest zabawna, bo eksperymenty fotografów-amatorów są w większości przypadków wręcz podręcznikowymi przykładami, jak nie należy robić zdjęć. Z całej masy młodszych i starszych "ekspertów" po długim czasie treningu wyłaniają się może dwie-trzy osoby, które są w stanie zaprezentować światu coś naprawdę ciekawego.

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.