Użycie czerni i bieli w dowolnej formie sztuki przez niektórych uważane jest za wyraz znajomości kwintesencji tejże, przez innych za "pójście na łatwiznę" i chęć wywołania w odbiorcy wrażenia obcowania z trudnym, pełnym emocji dziełem. To drugie to myślenie typu "użyję tylko czerni i bieli, pokażę, jakim jestem dobrym fotografem/filmowcem/malarzem itd". Owszem, w każdej dziedzinie sztuki istnieje grupa osób, które próbują podchwycić triki najlepszych, ale nie mają do tego warsztatu, więc liczą na wywołanie odpowiedniego pierwszego wrażenia. Ci, którzy doskonale znają się na swoim "fachu" wiedzą, jak wiele można wydobyć przy użyciu wyłącznie dwóch kolorów i całego szeregu ich odcieni. Mówi się, że przy ograniczeniu wrażeń płynących z kolorystyki, można zauważyć o wiele więcej niż w przypadku bardzo barwnego dzieła. Klimat, emocje, niecodzienna sceneria – to wszystko wychodzi niejako bliżej odbiorcy, gdy ma on możliwość wpatrzyć się nieco poza pierwszą, najbardziej oczywistą warstwę zdjęcia czy kadr filmu. Czerń, biel czy ogólnie skala odcieni szarości stanowią wyraz artystyczny bardzo ceniony przez wszystkich nieamatorów cenionych w branży. Niektórzy przygotowują nawet całe serie dzieł wykonanych wyłącznie w czerni i bieli.

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.