Zazwyczaj nie cieszę się na myśl o tym, że ktoś pokaże mi zdjęcia z rodzinnego albumu. Nie lubię oglądać zdjęć podsuwanych mi pod nos przez moich znajomych, jednak ostatnio miałem okazję zachwycić się fotografiami ze ślubu Marka i Ani. Widziałem wiele zdjęć ślubnych w życiu, ale muszę przyznać – tym razem naprawdę byłem pod wrażeniem umiejętności i kunsztu zatrudnionego przez Młodą Parę fotografa.
Marek i Ania poznali się kilka lat temu, ich zauroczenie zdążyło już minąć, rzekłbym, że byli po prostu dwojgiem zakochanych w sobie nawzajem ludźmi, a niedawno po oświadczynach Marka zdecydowali się na ślub. Mimo początkowego sprzeciwu rodziców, wszystko ułożyło się pomyślnie. W uzgodnionym wcześniej terminie oboje stanęli na ślubnym kobiercu.
I rzeczywiście, na fotografiach, które mi pokazali, zwłaszcza tych z sesji ślubnej w plenerze, wręcz widać było gołym okiem łączące ich uczucie, szczerą i gorącą miłość. Fotograf ślubny bardzo się postarał, by skłonić ich do wspólnej zabawy przed obiektywem, dlatego zobaczyłem tam uśmiech na twarzy spokojnego zazwyczaj Marka, blask w oczach Ani – no po prostu rewelacja. Zdjęcia ślubne zazwyczaj kojarzyły mi się z jakimś tam trzymaniem się za ręce, przytulaniem itp., a tu niespodzianka, profesjonalna sesja, niczym z jakiegoś magazynu o modzie ślubnej.
Jednak co doświadczony fotograf, to doświadczony fotograf… Takie zdjęcia mógłbym oglądać codziennie…

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.